|

List do
Młodego, zainteresowanego narkotykami
Obiecują Ci,
że narkotyki dadzą coś, czego nic i nikt inny nie może oferować.
Ludzie, którzy sami biorą, bądź chcą na narkotykach zarobić
przekonają Cię, że to tani i nieszkodliwy środek do osiągnięcia
wielu cennych przeżyć i doświadczeń. Próbujesz i uznajesz, ze to
prawda…:
-
Obiecywali, że łatwiej się uczyć – i tak jest
-
Mówili, że rozwesela – prawda
-
Przekonywali, że zapewni super imprezy – tak
-
Że będziesz miał wielu kumpli – tak
-
Że problemy odpłyną jak zły sen – tak
-
Że to „miękki” narkotyk, przecież nie uzależnia, nikt od tego nie
umarł, że są kraje, w których jest legalny….. itd., itd., itd……
Usłyszałeś
niezłą bajkę marketingową, bardzo skuteczną – sądząc po sporej
ilości ludzi dających się na to nabrać. Sprzedaż narkotyków to duże
pieniądze – warto więc zainwestować w reklamę. Mówi Ci to kolega z
klasy, przyjaciel, znajomy, ufasz mu. Jakoś nie dociera do Ciebie
druga prawda o narkotykach, nawet, jeśli rodzice, szkoła,
psycholodzy poradni odwykowej – jak ja, media próbują Cię
przestrzec, trudno Ci uwierzyć w ten czarny scenariusz – „to się
mnie nie zdarzy, ja się nie uzależnię, wiem, co robię, nie jestem
głupi, kontroluję swoje życie, mam silną wolę….”
Tak jakby
wszyscy, którzy trafiają do Poradni z problemem uzależnienia chcieli
i od pierwszej „działki”
postawili sobie cel -> zniszczyć swoje życie. Wszyscy dorośli
zabraniają Ci czegoś fantastycznego, bo są wredni i zazdroszczą Ci
tych cudownych przeżyć. Nie podpada Ci ta biało – czarna historyjka?
Czy nie sądzisz, że gdyby mama wiedziała, że są narkotyki, które
sprawią, że będziesz się świetnie uczył, to pewnie do śniadania by
je dodawała, zachęcając: „.. bierz synku/córeczko, tata pójdzie do
dealera i kupi więcej..”? Może jednak warto posłuchać wszystkich
informacji o narkotykach aby podjąć racjonalną decyzję o ich
zażywaniu? To trochę tak, jakbyś kupował samochód kierując się tylko
jego kolorem i tapicerką – może warto zajrzeć, pod maskę, posłuchać
, jak chodzi silnik, pogadać z mechanikiem? Chyba, że chcesz opierać
się jedynie na zapewnieniach sprzedającego, że to idealny samochód
dla Ciebie? On ma prowizję od sprzedaży i nic go nie obchodzi czy
dojedziesz bezpiecznie do celu czy nie. Możesz się rozbić na
pierwszym zakręcie, jak i za miesiąc - dla niego i tak najważniejsze
jest byś się dał nabrać i kupił, a on miał więcej kasy. Narkotyki
faktycznie najczęściej oferują wszystko to, co wychwalają
użytkownicy i sprzedawcy – inaczej ludzie nie zakochiwaliby się w
nich, nie dawaliby się im uwieść. To jedna strona medalu, ta
błyszcząca – chcesz poznać drugą?
WITAM W
KOSZMARZE !!!!!!!!
Po pierwsze – grozi
Ci uzależnienie – żaden alkoholik czy narkoman nie planował utraty
kontroli nad środkiem, który zażywa i nad własnym życiem. Tak się
zaczyna, nie możesz tego przewidzieć, niektórzy z nas mają
tendencje do tej choroby. Skąd wiesz, ze to nie Ty? Czy ludzie
chorujący na cukrzycę, serce czy raka – przewidywali takie
zaburzenie?. Nie, to nas zawsze zaskakuje. Na chorobę o nazwie
„uzależnienie” zapadają różne osoby: i te ładne,
i te brzydkie, i te inteligentne i te mniej, zarówno bogate, jak i
te biedne , z niepełnych i pełnych rodzin. Nie mamy znaczka za
uchem, który określałby typ zaburzeń nam zagrażających. Wiadomo
natomiast na pewno, że zagrożone uzależnieniem są te osoby, które
biorą narkotyki, piją alkohol czy palą papierosy, zwłaszcza te,
które robią to w młodym wieku. Alkohol uzależnia, piwo
również, miękkie narkotyki tak samo uzależniają, nawet te, które w
innych krajach są legalne. Nie wszyscy, którzy piją uzależniają się –
to prawda, ale skąd pewność, że to nie będziesz Ty? Eksperymenty z
własną głowa są bardzo ryzykowne, to subtelny instrument.
Najbardziej narażone na zniszczenie są właśnie obszary psychiki:
intelektualny i emocjonalny. To, co narkotyki wspierają na początku
– potem zaczynają niszczyć:
-
Już trudniej się uczyć,
pojawiają się problemy z pamięcią, nie rozumiesz, nie umiesz się
skupić czy skoncentrować, kiepsko kojarzysz
-
Stajesz się
rozdrażniony, nerwowy, agresywny, przeważnie nie adekwatnie do
sytuacji, przeżywasz lęk
-
Ludzie odsuwają się od
Ciebie, jesteś trudny, nieprzewidywalny, niebezpieczny, nudny
-
Chcąc mieć narkotyki
musisz kłamać, kraść, handlować, zaciągasz długi, często zaczynają
się problemy z prawem,
-
Tracisz kontrolę nad sobą i rzeczywistością
, pojawiają się dziwne emocje, nie panujesz nad nimi, bywasz
wściekły, bywasz smutny, bardzo się boisz niewiadomo czego,
miewasz halucynacje, omamy, urojenia, czujesz, że wariujesz, że Twoja
własna
głowa odmawia posłuszeństwa i robi Ci psikusy
-
Jesteś słaby fizycznie,
schudłeś, nie śpisz, nie jesz, źle wyglądasz, budzisz lęk i złość
swoich najbliższych
W tym świecie już nie jest wesoło, miło i bezpiecznie – jest
samotnie i przerażająco. Tylko Ty możesz to zmienić, żegnając się z
narkotykami, rozpocznij poszukiwanie w tej dżungli siebie, bo chyba
się pogubiłeś. To wszystko jest możliwe, znowu może być pięknie,
warto o to powalczyć.
Na
którymkolwiek z etapów tej historii jesteś, czuj się zaproszony do
Poradni, przyjdź, porozmawiaj, to nie boli…
Jagoda

w górę

List do Rodziców dziecka
uzależnionego
Jeżeli już wiesz, że twoje dziecko ma problem z narkotykami,
koniecznie utrzymuj regularny kontakt z Poradnią Monar w ramach
spotkań indywidualnych, ale też skorzystaj z uczestnictwa w
Grupie Dla Rodziców. Jesteś właśnie tą osobą, która ma
największy wpływ na zdrowienie dziecka. Pewnie czujesz się
zagubiony, bezradny, oszukany, zmęczony, wściekły, przeżywasz
jeszcze wiele innych trudnych emocji. Dziecko – obojętnie czy ma lat
13 czy 20 – jest zależne od Ciebie. Szukaj wsparcia dla siebie by
móc pomóc dziecku. Uzależnienie to choroba, można ją leczyć, poznać
ją i rozumieć, aby nad nią panować, żyć normalnie, rozwijać się,
uczyć, pracować, kochać, odnosić sukcesy, robić karierę zawodową.
Daj swojemu dziecku tę szansę, podejmij leczenie.
Dzieci często
„używają” rodziców do wspierania narkotyków, niejako do pomocy w
trwaniu w nałogu. Nie pozwól sobą manipulować na rzecz umierania
swojego dziecka. Wielu rodziców w trakcie własnej terapii odkryło
moc wpływania na leczenie dziecka i znalazło pomoc dla siebie. Nie
obrażaj dziecka z powodu uzależnienia – to choroba. Bądź konkretny w
motywowaniu dziecka do leczenia i abstynencji. Bądź bezkompromisowy
w walce z narkotykami, ale pełen miłości wobec dziecka, o które
walczysz. Zapewnij je o jego ważności dla ciebie. Pozwól mu ponosić
konsekwencje jego działań. Dopiero, kiedy doświadczy jak bardzo boli
bycie narkomanem lub alkoholikiem ma szansę odnaleźć w sobie siły do
rezygnacji z uzależniającego środka. Kiedy Twoje dziecko podejmie
leczenie, utrzyma abstynencję, wpieraj je i pomóż mu poradzić sobie
z „bałaganem”, jaki zrobił pod wpływem narkotyków (nie rób tego za
niego). Bądź dumny z każdego dnia jego trzeźwienia, chwal go za
każdy, nawet mały sukces. Zajmij się sobą, swoim małżeństwem,
psychiką, zainteresowaniami, przyjemnościami. Pozostaw dziecku
przestrzeń – to nastolatek, ma do nadrobienia okres dorastania.
Nie dziw się,
ze nie chce się podporządkowywać („powinien wynagrodzić mi czas, gdy
brał, gdy tak bardzo mnie ranił”). Na razie nie jest w stanie
udźwignąć winy wobec Ciebie, daj mu czas. Powrót do równowagi
Twojego dziecka to proces, musi potrwać minimum rok. W tym czasie
młoda osoba musi poradzić sobie ze straszną chorobą, nadrobić straty
okresu zażywania, nadążyć za adekwatnymi do jego wieku obowiązkami.
To dużo i wszystkie te elementy są równie ważne, a jego odporność,
możliwość radzenia sobie z tymi wyzwaniami są ograniczone.
Jagoda

w górę

List do Rodziców
Jeżeli jesteś
rodzicem, nastolatka, mniej więcej od 13-tego roku życia Twojego
dziecka, dobrze byłoby, abyś rozpoznał istniejące w rzeczywistości
zagrożenia dla pociechy. Jednym z nich są wszędobylskie narkotyki,
alkohol, papierosy… Nie ufaj przekonaniu: „to problem innych, mnie
on nie dotyczy”. Życzę Ci, aby tak było, aby wiedza, do zdobycia
której Cię namawiam, nigdy Ci się do niczego nie przydała. Namawiam
Cię: przeczytaj jedną książkę, ulotkę, idź na organizowany przez
szkołę wykład, obejrzyj program w TV dotyczący narkotyków w świecie
współczesnym. Nawet, jeżeli Ty się z nimi nie spotkasz – Twoje
dziecko na pewno. Dobrze byłoby abyś miał podstawowe informacje o
środkach psychoaktywnych, popularnych wśród młodzieży, o tym jak
działają, jak wyglądają, po czym u dziecka rozpoznać jego zażywanie,
jakie są „pozytywne” i negatywne konsekwencje ich działania.
Rozmawiaj ze swoim
dzieckiem, słuchaj, co ma do powiedzenia na temat różnych zagrożeń,
jak radzi sobie z zapewnieniem sobie bezpieczeństwa tam, gdzie nie
możesz go chronić. Wspieraj jego poczucie wartości, wiarę we własne
siły, skuteczność, prawo do obrony. Poszukujcie razem rozwiązań
trudnych sytuacji, korzystnych strategii wybrnięcia z zagrożenia.
Słuchaj dziecka, gdy opowiada o świecie, w którym funkcjonuje, nie
neguj jego ocen tej rzeczywistości. Wymieniaj poglądy, dziel się
swoimi niepokojami, udzielaj informacji. Dbaj o dobre relacje z
dzieckiem, o dobre rozmowy. Nie łatwo być rodzicem nastolatka,
wymaga to ważności, kreatywności, cierpliwości. Przypomnij sobie
własne dorastanie. Towarzysz dziecku, nie przekraczając granic jego
autonomii, szanując jego poglądy, nawet, jeżeli trudno Ci je
zaakceptować.
Jeżeli jesteś w kontakcie
z dzieckiem, znasz je, ono Ci ufa, dużo łatwiej i szybciej
zorientujesz się w sytuacjach groźnych dla niego, będziesz mógł mu
pomóc. Jeżeli Twoje dziecko zachowuje się dziwnie, inaczej, odbiega
to od jego naturalnych reakcji – może to być spowodowane zażywaniem
jakichś środków psychoaktywnych. Bądź uważny, obserwuj, kontaktuj
się z osobami doświadczonymi (np. z terapeutą Poradni), przeczytaj coś
o narkotykach, rozmawiaj ze współmałżonkiem. Porozmawiaj z
dzieckiem, podziel się wątpliwościami i niepokojami, wyraź gotowość
pomocy i ważności bezpieczeństwa dziecka dla Ciebie, ale też
zdecydowanie, z jakim będziesz je chronił przed jego własnymi
niebezpiecznymi pomysłami. Kiedy w skutek tych działań nabywasz
pewności, że w grę wchodzą narkotyki, a dziecko się nie przyznaje,
pozostaje Ci zrobić test na obecność narkotyków w moczu. Taki test
kupisz w aptece lub w Poradni Monar. W Poradni możesz skonsultować
swoje obawy, ale też - po to by dobrać odpowiedni test - określić
narkotyk, o zażywanie którego podejrzewasz swoje dziecko, dowiesz
się również jak taki test zastosować. Ważne jest by wiedzieć jak
przeprowadzać test, aby był wiarygodny, ale też należy wiedzieć jak
użyć wyniku by zbudować sytuację motywująca do odrzucenia narkotyków
lub leczenia odwykowego. Przygotuj się na cykl działań, to na ogół
nie jest sytuacja jednorazowa – taką jest dziecku łatwo ukryć.
Rodzice dowiadują się późno z różnych powodów: boją się, wolą nie
wiedzieć, dziecko właśnie przed nimi stara się najbardziej to ukryć,
słusznie podejrzewa, że są to siły, które skutecznie mogą przerwać
jego niebezpieczną zabawę. Nie krzycz na dziecko, nie stosuj
restrykcji, kar, przemocy. Zaprowadź je do Poradni, – jeżeli będzie
to niemożliwe idź sam, szukaj pomocy. Im krótszy czas zażywania,
słabsza destrukcja, skuteczniejsze leczenie. Nie lekceważ zagrożenia
jednorazowego eksperymentu z narkotykiem. To prawda, że nie
uzależnia się w ten sposób, ale można dokonać ważnego
„olśniewającego” odkrycia, – jaki narkotyk jest wspaniały i
kontynuować jego zażywanie. Dzieci zdeterminowane brać - potrafią
świetnie kłamać, manipulować by chronić swoje doznanie, ale też by
chronić rodziców przed niepokojem i by utrzymać swój wizerunek w ich
oczach.
Jagoda
 w górę
|